czwartek, 19 października 2017

CO KUPIŁAM NA PROMOCJI -55% W ROSSMANNIE - HAUL KOSMETYCZNY


Dzisiaj chciałabym pokazać Wam na co ja skusiłam się podczas promocji -55% w Rossmannie. W lipcu pojawił się na blogu wpis o moich największych makijażowych ulubieńcach - produkty, które tam przedstawiłam były najważniejszym punktem podczas tych zakupów. Puder Stay Matte Rimmel oraz tusz do rzęs Volume Million Lashes So Couture L'oreal używam codziennie więc kupiłam w zapasie po jednym opakowaniu. Starczą mi na kilka miesięcy zwłaszcza, że używam jeszcze poprzednich. Do tego dwa produkty, które są ostatnio bardzo popularne na blogach i yt. Ponieważ widziałam, że kupiło je oraz chwaliło wiele dziewczyn postanowiłam również wypróbować. Są to zestawy konturówka plus matowa pomadka K'Lips Lovely. Nie mogłam zdecydować się jaki kolor wybrać więc kupiłam dwa. Ostatnim produktem jest tusz do rzęs również marki Lovely, który był nieplanowanym zakupem. Ponieważ często pojawiał się na instagramowych zdjęciach z zakupami z promocji w Rossmannie stwierdziłam, że za taką cenę dam mu szansę. Z produktami tej firmy mam do czynienia po raz pierwszy, więc mam nadzieję, że sprawdzi się ona u mnie równie dobrze. Moje zakupy są trochę skromne, ale ponieważ mój makijaż jest bardzo naturalny nie potrzebowałam więcej produktów.

Jeśli planujecie jeszcze skorzystać z promocji to zdecydowaniem polecam Wam zakupu tego pudru oraz tuszu o którym wspominałam na początku :) Jestem bardzo ciekawa czy i Wy skusiłyście się na promocję oraz co trafiło do Waszych koszyków - piszcie w komentarzach <3







wtorek, 17 października 2017

MAŁA CZARNA I CZERWONE SZPILKI - OOTD


Podczas ostatnich dni pogoda dopisała. Choć za jesienią zdecydowanie nie przepadam to jeśli każdego dnia świeciłoby słoneczko, a kolorowe liście przysłaniały chodniki to mogłabym tą porę roku nawet polubić. Czy macie podobnie? :)

Dzisiejsza stylizacja to połączenie czarnej sukienki z czerwonymi szpilkami. Mała czarna jak wiadomo powinna być w szafie każdej kobiety. Ja mam ich kilka, a tym razem wybrałam taką z przepięknym wykończeniem na dole oraz na rękawach. Niby prosta, czarna sukienka, ale dzięki temu detalowi zaczyna się wyróżniać. Ponieważ pomimo pięknego słońca wiaterek jest odczuwalny wybrałam do tego kurteczkę z pięknym motywem. Zdjęcia wśród jesiennych liści mają swój urok. 

Jestem ciekawa czy podoba Wam się takie wydanie małej czarnej, dajcie znać w komentarzach :)













SUKIENKA, KURTECZKA - ROMWE   TOREBKA - ZAFUL   BUTY - CCC   ZEGAREK - TOMMY HILFIGER   OKULARY - SOLARIS

niedziela, 15 października 2017

KOSMETYCZNA REGENERACJA


Uważam, że każda pora roku jest idealna na regenerację naszej skóry. Wraz z Mamą przez ostatnie miesiące sprawdziłyśmy jaki efekt przynoszą produkty Regenerum. Podzieliłyśmy się produktami ze względu na to, że część z nich posiada w składzie soję, a ja jestem na nią uczulona.
Marka tych produktów zdecydowanie kojarzy mi się z reklamami w TV i radiu. Przyznam, że nie przepadam za tymi reklamami ponieważ uważam, że są denerwujące. Pomimo, że nie polubiłam tej reklamy to właśnie przez to lepiej ją zapamiętałam i promocja dobrze zadziałała. 

Przejdźmy jednak do działania tych produktów. Mi najbardziej do gustu przypadło regeneracyjne serum do ciała. Bardzo ciekawa forma jeśli chodzi o tego typu produkt. Jest to mój pierwszy balsam do ciała w piance. Aplikacja przyjemna, wchłania się szybciej niż inne balsamy. Przez to, że jest lekki i nie pozostawia śladów idealnie sprawdza się na dzień. Ma przyjemny zapach. Skóra po jego aplikacji jest nawilżona i wygładzona. Posiada w składzie kolagen, olejek arganowy oraz ekstrakt z miodu i marakui.

Krem do rąk ma przyjemną konsystencję i szybo się wchłania. Bardzo dobrze nawilża i nie pozostawia tłustej warstwy. Przywraca miękkość i gładkość. Zapach jest przyjemny, ale bardzo delikatny. Posiada witaminę A i E, prowitaminę B5 oraz wyciąg z lilii wodnej.

Serum do twarzy świetnie nawilża i odżywia skórę. Bardzo dobrze sprawdziło się przy suchej skórze. W szybkim czasie daje efekt wygładzenia. Dzięki temu, że wyrównuje koloryt, matuje skórę oraz posiada filtr SPF 15 fajnie sprawdza się na dzień. Zdecydowanie poprawia wygląd skóry.

Szampon oraz serum do włosów to fajny duet. Wzmacniają, odbudowują i nadają połysk. Ułatwiają rozczesywanie oraz układanie. Zwiększają odporność włosów na temperaturę. Wszystko to za sprawą hydrolizatu keratyny oraz kompleksu z brązowych alg w składzie. Prowitamina B5 zapobiega rozdwajaniu włosów. Wyciąg z aloesu zapewnia nawilżenie i odżywienie skóry głowy. Ekstrakt z kiełków soi i pszenicy przyczynia się do ograniczenia wypadania włosów.

Serum do rzęs sprawia, że stają się one dłuższe, grubsze i mocniejsze. Jest łagodne dla delikatnej skóry powiek dzięki ekstraktowi ze świetlika. Olejek rycynowy stymuluje wzrost rzęs. 

Wszystkie opakowania produktów mają taki sam motyw. Jest on przejrzysty i uważam, że fajnie to wygląda. Opakowania się dobrze wykonane jednak nie wszystkie są do końca praktyczne. Największy problem sprawiło opakowanie serum do twarzy ponieważ była trudność z wydobyciem produktu. Nie lubię również odkręcanych nakrętek wolę te na klik.

Znacie produkty marki Regenerum? Macie w śród nich swojego ulubieńca?






piątek, 13 października 2017

CZY ZDECYDOWAŁAM SIĘ NA KONTYNUACJĘ DEPILACJI LASEROWEJ?


Kilka tygodni temu opublikowałam na blogu wpis z podsumowaniem moich efektów oraz opinii odnośnie depilacji laserowej w gabinecie, który wybrałam. <Tutaj> znajdziecie ten post. Zanim przejdziecie do dalszej lektury koniecznie się z nim zapoznajcie jeśli nie mieliście jeszcze okazji.

Długo zastanawiałam się czy zdecydować się na kontynuację depilacji laserowej. Nadal marzę, aby sięgać po maszynkę rzadziej, więc ostatecznie postanowiłam dać jeszcze jedną szansę zabiegom laserowym. Udałam się więc na wizytę w inne miejsce. Wybrałam klinikę Royal Laser, która pracuje na laserze Light Sheer i wszystkie zabiegi wykonuje małą głowicą. Jest to laser diodowy, emitujący koherentną wiązkę światła, co pozwala trwale zredukować owłosienie o 95%.
Pierwszy zabieg poprzedzany jest konsultacją. Podczas niej osoby zakwalifikowane do zabiegu, mają wykonaną próbę laserową z ustaleniem optymalnych dla danego fototypu skóry parametrów zabiegowych. Jest to pierwszy powód, który wzbudził moje zaufanie do tej kliniki, gdyż w poprzednim miejscu w którym robiłam zabiegi taka konsultacja nie została mi zaproponowana i się nie odbyła. A jest to zdecydowanie podstawa. Podczas tej wizyty zostałam poinformowana, że seria zabiegów nie sprawi, że pozbędę się włosków raz na zawsze. Nawet gdy uda nam się usunąć wszystkie włoski mogą one stopniowo powracać. Dlatego należy wykonywać zabieg przypominający raz w roku. Specyficzne sytuacje jak np. problemy z hormonami czy ciąża mogę spowodować wyrzut nowych włosków. Poinformowanie klienta o tych wszystkich możliwościach jest naprawdę ważne ponieważ ja będąc już nawet po wcześniejszych zabiegach nie byłam świadoma wszystkiego. 

Po ocenie ilości i struktury moich włosków została przeprowadzona próba laserowa. Miałam wcześniej robione zabiegi na całe nogi oraz pachy. W klinice Roayl Laser do depilacji laserowej zakwalifikowały się tylko pachy. Włoski na tej części ciała miałam nadal mocne i było ich dużo. Dość podobnie jest na nogach jednak włoski to są nieco słabsze. Zostałam poinformowana, że zamierzany efekt nie będzie osiągnięty. Zdecydowałam się więc na bikini zwykłe/pachwiny.

W dzisiejszym wpisie chciałabym poinformować Was jak przygotować się do epilacji laserowej:
- minimum dwa miesiące przed każdym zabiegiem nie należy się opalać, ani stosować preparatów brązujących
- przez okres jednego miesiąca przed zabiegiem nie można wyrywać włosków (pęseta, wosk, depilator mechaniczny) oraz stosować w miejscu zabiegu kremów lub maści z Vit. A, Vit. C, retinolem i kwasami owocowymi
- na tydzień przed zabiegiem nie należy stosować peelingów, kremów depilujących, leków światłouczuleniowych, ziół dziurawiec, nagietek i herbat Figura
- dzień przed zabiegiem zabrania się spożywać dużych ilości alkoholu
- przed zabiegiem skóra powinna być umyta, ogolona i niczym nie posmarowana

Po ponad dwóch tygodniach od konsultacji udałam się na pierwszy zabieg. Obsługa w Royal Laser jest przesympatyczna. Podczas zabiegu czułam się bardzo komfortowo. Ponieważ zabiegi są wykonywane na wyższych parametrach niż miałam wcześniej, odczuwałam zdecydowanie większy ból. Uratował mnie okład z lodu wykonywany przed laserem. Pachy są jeszcze do wytrzymania, ale nie ukrywam, że bikini mnie bolało bardzo, bardzo. Gdyby nie lód myślę, że nie zdecydowałabym się na zabieg. Jednak jestem dumna, że dałam radę. Podczas tej wizyty została wykonana również próba na niewielkim obszarze na nodze w celu sprawdzenia czy jest jeszcze jednak jakaś szansa na pozbycie się włosków na nogach. Kolejną zmianą jaką doświadczyłam jest dużo większe podrażnienie skóry po zabiegu. Jak wcześniej zaczerwienie mijało tego samego dnia to tutaj poza zaczerwieniem są jeszcze maleńkie strupki. Podrażnienie pod pachami schodzi szybciej. Skóra w miejscu bikini goi się znaczniej dłużej i jest to dość nieprzyjemne uczucie. Dopiero teraz poczułam na własnej skórze jak wygląda prawdziwy zabieg depilacji laserowej.

Ponieważ minęło dopiero kilka dni od zabiegu resztą podzielę się z Wam w kolejnym wpisie. Opiszę w nim również jak należy postępować po wizycie na depilacji laserowej.

Więcej informacji znajdziecie na stronie Royal Laser.

środa, 11 października 2017

MOJE JESIENNE WIECZORY Z PUPILEM - ULUBIONA SESJA


Jesień to pora roku za którą nie przepadam. Ze względu na pogodę, która zmienia się co pięć minut. Gdy popatrzymy za okno jesteśmy mniej zmotywowani do działania niż zwykle. Przez większość dnia pada, więc wystawienie nosa za drzwi kończy się przemoczeniem ubrań i butów, a następnie chorobą. Jednak jest to czas, który trzeba przetrwać, a ja dzisiaj zdradzę Wam jak go sobie umilam. 
Kiedy wracam do domu, biorę gorącą kąpiel i wskakuję w swoją nową, ulubioną piżamkę. Znajdziecie ją w sklepie Świat Kobiet Ana. Wybrałam kolor szary ponieważ jest jednym z moich ulubionych. Na sezon jesienno-zimowy najlepiej sprawdzają się długie nogawki oraz rękawy. Zdecydowanie łatwiej jest się w niej rano wygrzebać z pod kołdry. Zwróćcie uwagę, że nogawki są węższe w kostkach - co dla mnie jest dużym plusem ponieważ nie lubię szerokich nogawek w piżamach. Jestem ciekawa jak podoba się Wam jej wzór, dla mnie jest słodziutka :)
Do tego nie może zabraknąć najpiękniejszych skarpetek jakie do tej pory widziałam. Uwielbiam je! Gdy je mam na stopach od razu poprawia się humor w nawet najbardziej pochmurny dzień. Rano nie mogę się zdecydować, które z nich wybrać.

Jednak najważniejszy w tym wszystkim jest mój pupil. Zabawa z nim, wspólne lenistwo na kanapie, przytulaski i buziaczki to najpiękniejsze chwile. Gdy do tego towarzyszy nam mój chłopak jesteśmy jeszcze bardziej szczęśliwi. Mój piesek jest zmarzluchem i uwielbia wylegiwać się pod kołdrą. Dlatego ubranka są u nas obowiązkowym elementem. Do jego "garderoby" dołączyła ostatnio milusia niebieska bluza od Amibelle. Zdradzę Wam, że mój Kenzo ma chyba największą kolekcję legowisk. Codziennie może spać w innym :D Uwielbia każde, ale w nocy i tak zawsze ostatecznie ląduje w naszym łóżku. Też tak macie? Mimo to posłanka dla pupili są tak słodkie, że i te legowisko z motywem różanym musiało być nasze. Pięknie prezentuje się w sypialni. Jest stylowe i mięciutkie. 
Ubranko i legowisko, które możecie zobaczyć na zdjęciach są świetnie wykonane. Akcesoria tej marki przechodzą kontrolę jakości. Polecam je Waszym pupilom oraz również na prezent.

Dzisiejsza sesja należy do moich ulubionych ze względu na obecność tego maluszka <3 Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu. Dajcie znać jaka jest Wasza recepta na przetrwanie jesieni :)

Koniecznie zaglądnijcie na mojego instagrama rroksi bo czeka tam na Was super niespodzianka.

Specjalnie dla Was przygotowaliśmy kod rabatowy -10% na wszystkie produkty w sklepie Amibelle, kod: ROKSI, ważny do 12.11.2017.